Francja

Reprezentacja Francji
Podopieczni trenera Laurenta Tillie na stałe zapisali się w historii siatkówki, ponieważ są ostatnim zespołem, który wygrał Ligę Światową (od tego roku rozgrywki noszą nazwę Liga Narodów). Od lat są także głównymi faworytami w najważniejszych imprezach. W tym roku, już zdobyli jedno trofeum – srebrny medal Ligi Narodów. Teraz celują w kolejne krążki: XVI Memoriału Huberta Jerzego Wagneraoraz Mistrzostw Świata.

Ostatnie dwa lata nie były dla Francuzów udane. Jedynym znaczącym sukcesem to wspomniane zwycięstwo w „Światówce”. Na Igrzyska Olimpijskie do Rio de Janeiro, Trójkolorowi jechali po medal, ale nie wyszli z grupy wyprzedzając tylko Meksyk. Podczas ostatnich Mistrzostw Europy, które odbyły się w Polsce, zajęli natomiast 9 miejsce.

Włodarze francuskiej federacji po raz kolejny zaufali Laurentowi Tillie. W reprezentacji Francji imponuje m.in. siatkarski czarodziej – Earvin N’Gapeth, którego charakteryzuje pewność siebie, dobre ustawienie w obronie oraz nietuzinkowe zagrania w ataku. Drugą linią zarządza fantastyczny libero – Jenia Grebennikov. Uwagę polskich kibiców zwracają także zawodnicy związani z naszymi klubami lub w przeszłości grający w PlusLidze. To m.in. rozgrywający Benjamin Toniutti (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle), Julien Lyneel (Jastrzębski Węgiel), Antoine Brizard (Onico Warszawa), Kevin Tillie (ZAKSA/Jastrzębski Węgiel) czy Barthelemy Chinenyeze (Asseco Resovia Rzeszów).

Wcześniej Trójkolorowi rywalizowali w tej największej towarzyskiej imprezie na świecie dwukrotnie. Trzylata temu, w XIII edycji w Toruniu, Francuzi po wygranej z Iranem (3:0) i porażkach z Japonią (1:3) oraz Polską (2:3) zajęli trzecie miejsce. Rok temu było nieco lepiej, bo Les Bleus uplasowali się na drugiej lokacie po zwycięstwach 3:2 z Polską i Rosją oraz porażce 0:3 z Kanadą. Czy w tym roku Francuzi wskoczą na pierwszy stopień podium?

Kanada

Reprezentacja Kanady
Co prawda pierwszy krok tej współpracy był „milowy”, ponieważ siatkarze z Kraju Klonowego Liścia zadziwili cały siatkarski świat i zdobyli brązowe medale Ligi Światowej 2017 pokonując w meczu o 3 miejsce reprezentację USA. W tym roku, już w Lidze Narodów, awansu do turnieju Final Six zabrakło. Nie było to głównym celem Kanadyjczyków, ponieważ jest nim walka o jak najlepszy wynik w zbliżających się Mistrzostwach Świata.

Kanada ma dodatkowo w Polsce wielu sympatyków za sprawą obecnych lub byłych zawodników klubów z Plus Ligi. Rozgrywający Tayler Sanders i atakujący Bradley Gunter (obaj Trefl Gdańsk), Gavin Schmitt (Asseco Resovia Rzeszów), środkowy Justin Duff (Espadon Szczecin), Graham Virgass (Onico Warszawa) oraz przyjmujący Jason DeRocco (Jastrzębski Węgiel), Stephen Marshall (Delecta Bydgoszcz) czy nowy nabytek Stoczni Szczecin – Nicolas Hoag.
Dla reprezentacji Kanady będzie to trzeci występ w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. W IV edycji, w 2006 roku, kiedy to impreza rozgrywana była w Olsztynie, Iławie i Ostródzie, zespół prowadzony przez Glenna Hoaga zajął trzecie miejsce. Rok temu w Krakowie, prowadzeni przez Stephana Antigę Kanadyjczycy, po dwóch porażkach z Rosją (1:3) i Polską (0:3) i zwycięstwie z Francją (3:0), skończyli na ostatnim 4 miejscu.

Ciekawostką jest fakt, że podczas XVI Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, zespół z kraju klonowego liścia sprawdzi się ze… swoim grupowym rywalem z Mistrzostw Świata. Kanada będzie rywalizować w grupie B między innymi z Francją.

Rosja

Reprezentacja Rosji
Rosjanie nie tylko kolekcjonują tytuły, ale także śrubują rekord pod względem liczby występów w Memoriale. To będzie już ich szósta wizyta. Z wyjątkiem Polski, to najczęstszy gość zawodów organizowanych przez Fundację Wagnera. Wcześniej występowali w 2004, 2011, 2013, 2014 i 2017 roku, wygrywając turniej dwa razy (w 2004 i 2014 roku).

W reprezentacji Rosji czarują największe siatkarskie gwiazdy: atakujący Maxim Michajłow oraz środkowi – Artem Volvich i Dimitrij Muserski (218 cm wzrostu). Na uwagę dodatkowo zasługują zawodnicy młodszego pokolenia. Chodzi między innymi o kapitana Sbornej, dysponującego bardzo dobrym przyjęciem i skutecznym atakiem – 23-letniego przyjmującego Dimitrija Volkova. Kolejnym wyróżniającym się zawodnikiem jest jego rówieśnik i „kolega po fachu” - Egor Kliuka. Kolejną ciekawą postacią drużyny Szlapnikowa jest 27-letni Dimitri Kovalev. Mierzący 198 cm rozgrywający dysponuje bardzo dobrymi, elastycznymi nadgarstkami, co pomaga w częstym gubieniu bloku oraz niespodziewanych i skutecznych kiwkach. Gdy piłka wystawiona przez Kovaleva „rozrzuci” blok przeciwników i trafi dokładnie pod rękę Michajłowa, Muserskiego, Volvicha czy Kliuki… kibice zazwyczaj chwytają się za głowy.

Polska

Reprezentacja Polski
„Chcę przetestować w warunkach meczowych wszystkich zawodników, którzy znaleźli się w orbicie moich zainteresowań” - podkreślał nowy selekcjoner przed rozpoczęciem pracy z Biało-czerwonymi. Zgodnie z zapowiedziami, podczas tegorocznej siatkarskiej Ligi Narodów, próżno było szukać dwóch meczów z rzędu (sic!) w jednym zestawieniu. Heynen po każdym spotkaniu dokonywał jednej, dwóch, a czasem nawet siedmiu zmian w pierwszym składzie. W biało-czerwonej koszulce zobaczyliśmy nie tylko doświadczonych: Michała Kubiaka, Piotra Nowakowskiego, Dawida Konarskiego, czy Bartosza Kurka. Swoją szansę dostali także między innymi debiutanci: przyjmujący Bartosz Kwolek czy libero Michał Żurek. Częste roszady były zapewne przyczyną sinusoidy wyników Polaków. Początek rozgrywek był wymarzony: wygrane 3:0 z późniejszymi zwycięzcami Ligi Narodów – Rosją oraz finalistami – Francją rozbudziły nadzieje i apetyty kibiców na końcowy sukces ich ulubieńców w postaci medalu. Po pewnym czasie przyszedł kryzys i nieoczekiwana porażka ze słabo prezentującymi się (przynajmniej do tego czasu) Niemcami 1:3. Potem - słabszy turniej w USA i dopiero podczas ostatnich zawodów w Australii, „Biało-Czerwoni” zapewnili sobie awans do Final Six we francuskim Lille. Niestety po porażkach w grupie (z Rosją 1:3 i USA 0:3) zakończyli zmagania na miejscach 5-6. Nie jest jednak tajemnicą, że to właśnie Polacy oraz reprezentacja Brazylii, pokonali w czasie rozgrywek najwięcej kilometrów, co musiało zostawić ślad w postaci słabszych momentów na parkiecie.

Po wyczerpującej pierwszej części sezonu, był czas na odpoczynek od siatkówki, a następnie spokojne przygotowania w Zakopanem. Jak nasi siatkarze zaprezentują się przed własną publicznością podczas XVI Memoriału Huberta Jerzego Wagnera? Miejmy nadzieje, że wyniki eksperymentu pod hasłem „Liga Narodów 2018”, pozwolą profesorowi Heynenowi stworzyć najlepszą „miksturę” składu, który okaże się mieszanką wybichową i sięgnie po medal podczas zbliżającego się Mundialu. W czasie Memoriału – również dzięki selekcjonerowi – kibice nie będą narzekać na brak wrażeń. Vital Heynen znany jest nie tylko ze swoich ekspresyjnych zachowań, ale również z dostarczania rozrywki fanom. Nie zdziwmy się zatem, gdy w najmniej spodziewanym momencie, zobaczymy na krzesełku obok siebie… naszego selekcjonera.

Organizatorzy