Francja nadal niepokonana w Krakowie

Drugie spotkanie sobotniej rywalizacji XV Memoriału Huberta Jerzego Wagnera rozpoczęło się od wyrównanej walki. Na środku siatki brylował Kevin Le Roux, nie mniej skuteczny był Nicolas Le Goff.

Zagrania ze środka, pozwoliły Trójkolorowym być o krok dalej w początkowej fazie spotkania. Sborna szybko jednak zniwelowała dystans, zryw przyszedł po pierwszej przerwie technicznej. W grze w bloku uaktywnił się Volkov, a szanse w kontratakach bezbłędnie wykorzystywał Mikhaylov. Serię rywali przerwał dopiero Julien Lyneel (10:15). Zryw Trójkolorowych przyszedł za późno. Skuteczne zagrania na siatce przeplatały proste błędy własne. I tak ataki w antenkę zanotowali Lyneel i Boyer. Podopieczni trenera Shliapnikova nie mieli tego typu problemów. Po rosyjskiej stronie siatki gra układała się zgodnie z oczekiwaniami, w kluczowej części seta swoje noty w ataku poprawił jeszcze Volvich i tym sposobem Rosja wygrała 25:21.

W drugiej partii spotkania Laurent Tillie przystąpił do rotowania składem, a na placu gry pojawił się Clevenot. Ta zmiana nie odbiła się znacząco na rezultacie seta. Po etapie gry na styku, tym razem lepiej zareagowali Francuzi. Ciekawie prezentowała się rywalizacja na środku siatki. Skutecznością w ataku imponował Le Goff (13:12). To była dopiero próbka możliwości Trójkolorowych. W ataku uaktywnił się Boyer i podczas drugiej przerwy technicznej było już 16:13. Również gra blokiem sprzyjała Toniuttiemu i jego kolegom. Kiedy od francuskiej ściany odbił się Volkov, trener Shlipanikov postanowił reagować (18:14). Tej partii Rosjanie nie zdołali już uratować, swoje noty w końcówce seta poprawił jeszcze Clevenot, prowadząc Francję do triumfu 25:18.

I tak w partii trzeciej rywalizacja rozpoczęła się praktycznie od nowa. Technicznymi zagraniami już od pierwszych akcji popisywał się Lyneel, kiwkami punkty dla swojej drużyny zdobywał również Butko. W tej części meczu utrzymywała się gra na styku przy wymianie ciosów w ataku. Przy dobrej dyspozycji na siatce w przyjęciu nieco problemów miał Clevenot. Te potknięcia Trójkolorowi niwelowali w kontratakach (13:13). Problemy ekipy Laurenta Tillie rozpoczęły się od autowego ataku Lyneela. As serwisowy Butki na Grebennikovie zwiększył dystans i w kluczowej części partii Sborna prowadziła 17:15. Rosjanie również nie byli bezbłędni, w najważniejszych momentach seta zachowali jednak wyższy poziom koncentracji, triumfując 25:21.

Wbrew pozorom partia kolejna nie była formalnością. Po falstarcie Sbornej Francuzi rozpoczęli budowanie dystansu punktowego. W tej części spotkania bardzo dobrze prezentował się Boyer, Próbując odrobić straty Rosjanie, popełniali kolejne błędy własne. Po autowym zagraniu swoich podopiecznych trener Shliapnikov zdecydował się przerwać grę. Po powrocie na boisko gorszy moment zanotował Lyneel. Po drugiej stronie siatki w ataku przebudził się Zhigalov. Przy czteropunktowej zaliczce Francji (17:13). Błędy Berehzki i Ostapenko przybliżyły Francuzów do triumfu. Tej szansy mistrzowie Europy nie zmarnowali, kropkę nad „i” postawił Julien Lyneel (25:18) i Francuzi doprowadzili do tie-breaka.

Tie-break mocnym akcentem rozpoczęli Rosjanie. Zhigalov atakami po skosie, omijał ręce próbujących go zablokować rywali. Równie pewnie poczynał sobie Lyneel, efektownie atakując z drugiej linii. Benjamin Toniutti w tej części meczu nie miał problemów z rozrzucaniem bloku rywali. Przy zmianie stron boiska o krok dalej byli Trójkolorowi. W decydującej części seta Rosjanie nie byli w stanie przebić się przez blok rywali (12:8). Zagrania Boyer’a i Clevenot dopełniły formalności (15:10).

Rosja – Francja 2:3 (25:21, 18:25, 25:21, 18:25, 10:15)

Rosja: Volvich (4), Grankin, Volkov (11), Markin (2), Mikhaylov (5), Kurkaev (12), Golubev (l) oraz Ostapenko (3), Berhezko (6), Butko (4), Feoktistov (6), Zhigalov (10), Martynyuk (l)

Francja: Toniutti (1), Lyneel (19), Le Roux (7), Boyer (19), Le Goff (6), Rossard (1), Grebennikov (l) oraz Clevenot (14), Brizard, Chinenyeze (7)

NA KONFERENCJI POWIEDZIELI

Sergey Grankin (kapitan Reprezentacji Rosji): Dzisiejszy mecz mógł się podobać. Wypełniliśmy wszystkie założenia na to spotkanie. Wypróbowaliśmy wszystkich zawodników, ale niestety wynik nie jest zadowalający.

Sergey Shliapnikov (trener Reprezentacji Rosji): Gratuluję zwycięstwa Francuzom. Jest to bardzo silna drużyna. Chcieliśmy dziś wygrać, ale nie za wszelką cenę i wypróbować wszystkich zawodników. To było bardzo cenne doświadczenie, bo wiemy nad czym musimy pracować. To spotkanie dało nam bardzo dużo informacji.

Benjamin Toniutti (kapitan Reprezentacji Francji): To dobrze, że triumfowaliśmy ponownie. W pięciu ostatnich meczach, włączając w to mecze w turnieju Final Six Ligi Światowej, graliśmy tie-breaki i je wygraliśmy. Popełniliśmy jednak zbyt dużo błędów. Rosja zagrała bardzo dobre spotkanie.

Laurent Tillie (trener Reprezentacji Francji): Oczywiście jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa, ale nie jestem głupi. Graliśmy przeciwko drugiemu zespołowi Rosji. Niezależnie czy gramy z pierwszym, czy drugim składem Rosji – cieszę się, że mogliśmy z nimi zagrać. Dobrze, że nabieramy pewności siebie z meczu na mecz, ale musimy pracować nad detalami, bo one są najtrudniejsze do wyeliminowania.

Komentarze
Share Now

Related Post