#Wagner26: Polska i Francja zagrają w niedzielę o wygraną w turnieju

Drugi dzień XXIII Memoriału Wagnera rozgrywany w krakowskiej TAURON Arenie przyniósł kolejne wielkie siatkarskie emocje i ciekawe rozstrzygnięcia na boisku. W pierwszym meczu Francja pokonała Słowenię 3:1, natomiast w drugim spotkaniu reprezentacja Polski także w czterech setach uporała się z kadrą narodową Stanów Zjednoczonych. Zwycięzcy dzisiejszych meczów spotkają się w niedzielnym spotkaniu wieńczącym turniej. Jednocześnie będzie to starcie o wygraną w całym Memoriale.

Bilety na Memoriał Wagnera 2027 można nabyć tutaj, na portalu Eventim: https://www.eventim.pl/artist/memorial-wagnera/xxiv-memorial-huberta-jerzego-wagnera-4229619/

Ostatni raz reprezentacje Polski i Stanów Zjednoczonych starły się ze sobą 2 sierpnia tego roku podczas rozgrywanego w chińskim Ningbo finału Ligi Narodów. Wówczas po dramatycznym spotkaniu górą byli Polacy, którzy odwrócili wynik meczu ze stanu 1:2 i triumfowali po tie-breaku 3:2.

W sobotnim pojedynku lepiej w mecz weszli Amerykanie, którzy od początku starali się wywierać presję z pola serwisowego. Prym w tym elemencie wiódł atakujący USA, Jake Hanes. Wprawdzie biało-czerwonym szybko udało się zniwelować początkowe straty (7:11, 11:11), ale Amerykanie znów przycisnęli nasz zespół z pola serwisowego. W ten sposób ponownie osiągnęli przewagę, której nie oddali już do końca partii (22:25).

W drugiej partii od stanu 6:6 seria Szymona Jakubiszaka z pola serwisowego w połączeniu ze skutecznym blokiem Wilfredo Leona sprawiły, że biało-czerwoni zyskali osiem punktów z rzędu, tym samym budując przewagę, która utorowała im drogę do zdecydowanej wygranej w secie (25:15). Początek trzeciego seta miał wyrównany przebieg, ale dzięki dobrej skuteczności Kewina Sasaka w ataku i Wilfredo Leona na zagrywce reprezentacja Polski zyskała kilkupunktowy zapas, który dał jej na tyle dużo spokoju w grze, że pewnie rozstrzygnęła także i tę partię na swoją korzyść (25:20).

Czwarta i jak się okazało ostatnia partia rozpoczęła się lepiej dla gości zza oceanu, ale za sprawą Aleksandra Śliwki biało-czerwoni wyrównali wynik (9:9), a następnie przejęli inicjatywę, pieczętując zwycięstwo w secie do 22 i w całym spotkaniu 3:1.

– Po dwóch spotkaniach i rozegranych w piątek pięciu, a dziś czterech setach mamy dużo materiału do analizy. Cieszy, że oba mecze udało się wygrać, a poziom rywali – w tym czołowych reprezentacji – na ostatnim półmetku przed mistrzostwami ma dla nas duże znaczenie. Zawsze lepiej mierzyć się z mocniejszymi przeciwnikami, ale nikogo nie lekceważymy. Niezależnie od siły rywala wychodzimy na boisko z takim samym nastawieniem na zwycięstwo – mówił środkowy polskiej kadry Szymon Jakubiszak.

– W niedzielę czeka nas właściwie finał z Francją jedną z najlepszych drużyn na świecie, z którą rozgrywaliśmy wiele ważnych spotkań o różnym rezultacie. Podchodzimy do tego rywala z dużym respektem. Francuzi pewnie wygrali swoje dwa mecze, ale mamy nadzieję, że w tym decydującym spotkaniu to my zwyciężymy – dodał przyjmujący Aleksander Śliwka.

Wcześniej, o godzinie 14.00, w TAURON Arenie zmierzyli się mistrzowie olimpijscy Francuzi z brązowymi medalistami tegorocznej Ligi Narodów Słoweńcami. Trójkolorowi zwyciężyli 3:1, notując – podobnie jak Polacy – swoją drugą wygraną w krakowskim turnieju.

– Jeśli chodzi o atmosferę, to nawet w towarzyskim turnieju robi ona ogromne wrażenie. Przede wszystkim poziom organizacji jest tak wysoki, że to niesamowite – nie widuje się tego w innych krajach. Do tego dochodzi wsparcie kibiców, które również jest niezwykłe. Gracie przed tak wielką publicznością, a atmosfera w hali, ale i poza nią, jest fantastyczna. Moi zawodnicy ciągle pytają: „Czy to naprawdę możliwe?”. A ja odpowiadam: „Tak, to jest Polska”. Dla nas ta energia to ogromna motywacja i wyjątkowe doświadczenie przed mistrzostwami – w ten oto sposób podsumował to spotkanie Andrea Giani, szkoleniowiec reprezentacji Francji i jednocześnie opiekun klubu Tauron Ligi, ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Niedziela będzie ostatnim dniem turnieju. O 14.00 zmierzą się ze sobą Słoweńcy z USA, natomiast na zakończenie turnieju o 17.00 dojdzie do konfrontacji dwóch niepokonanych ekip, czyli reprezentacji Polski oraz Francji.

Wyniki 2. dnia XXIII Memoriału Wagnera:

Polska – Stany Zjednoczone 3:1 (22:25, 25:15, 25:20, 25:22)
Polska: Sasak (12), Firlej (3), Majchrzak (13), Jakubiszak (6), Leon (9), Śliwka (11), Granieczny (libero) – Bołądź (3), Komenda, Semeniuk (1), Szalpuk.
Stany Zjednoczone: Hanes (11), Ma’a (2), Jendryk (7), McHenry (6), Robinson (12), Russell (20), Briggs (libero) – Garcia, Hartke (6), Rowan.

Słowenia – Francja 1:3 (25:16, 21:25, 15:25, 21:25)
Słowenia: Bracko (18), Planisic (1), Pajenk (8), Marovt (13), Krzic (5), Sen (9), Okroglic (libero) – Najdić (1).
Francja: Boyer (21), Tizi-Oualou (1), Gueye (10), Duflos Rossi (8), Pothron (12), Ramon (libero) – Magnin (6).

Niedziela, 30 sierpnia
14.00: Słowenia – USA (transmisja – Polsat Sport 1)
17.00: Polska – Francja (transmisja – Polsat Sport 1)

Sponsorem Głównym XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera jest PKO Bank Polski.

Partnerem XXIII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera jest Małopolska.

Share Now

Related Post

Miasto gospodarz

Organizatorzy

Sponsor główny

Sponsorzy

Partnerzy