Dwa pierwsze zaproszenia na #Wagner2017 rozdane!

Obrady były burzliwe, prac przyszło mnóstwo. W naszej pierwszej zabawie, w której można było zgarnąć dwa podwójne darmowe zaproszenia na cały XV Memoriał Huberta Jerzego Wagnera tym razem słowo pisane wygrało z obrazami statycznymi i ruchomymi.

Waszym zadaniem było opisanie w dowolnej formie najbardziej magicznego miejsce w Krakowie, w jakim byliście lub w jakim chcielibyście być. Zdaniem naszej komisji, bezkonkurencyjne okazały się Panie: Justyna i Katarzyna, autorki tekstów pisanych. Justyna zabawną rymowanką opisała Smoka Wawelskiego, a Katarzyna – magiczne, kolorowe schody na Podgórzu. Co więcej – drugi tekst sprawił, że przyjeżdżając na XV Memoriał sami zapragnęliśmy tam pojechać (obiecujemy zdjęcie ze stopnia nr 52 ?).

? Bilety na turniej kupisz tu ➡️ https://biletywagner2017.abilet.pl ?

Kolejna zabawa z darmowymi zaproszeniami na tegoroczny Memoriał – już w piątek. Bądźcie czujni – liczymy na Waszą kreatywność!

NAGRODZONE PRACE:

KATARZYNA

Kiedy myślę o magicznych miejscach w Krakowie przychodzi mi do głowy mnóstwo pomysłów: stare kamieniczki, parki, mnóstwo zabytków. Jednak jest jeszcze coś wyjątkowego, szczególnie magicznego.

Na Podgórzu przy ulicy Tatrzańskiej, tuż obok zaniedbanej, szarej i zniszczonej kamienicy są kolorowe schody. Każdy stopień jest w innym kolorze tęczy, na wszystkich znajdują się numery i cytaty. Każdy z nich jest inny, wyjątkowy. Niektóre cytaty to słowa znanych postaci, niektóre to myśli bez autora. Jedne skłaniają do przemyśleń inne bawią lub motywują.  Mój ulubiony cytat? Schodek numer 52: „Kanapka w środku nocy zawsze dobrze robi” – Tatuś Muminka.

Wiele miast ma swoje kolorowe schody. Te w Krakowie nie są ani najdłuższe, ani najbardziej kolorowe, jednak te 55 różnobarwnych schodów tworzących barwną mozaikę wśród szarej codzienności są najbardziej magiczne.

Do miejsca tego pasuje jeszcze jeden cytat, także umieszczony na jednym ze stopni: „Nigdy nie dorośnij”. Myślę, że to życzenie może dotyczyć wielu z nas. Mimo codziennych obowiązków dorosłego świata zachowajmy w sobie coś z dziecka, żebyśmy mogli dostrzec magiczne miejsca w zwyczajnych zakątkach miasta.


JUSTYNA

Kraków kojarzy się ze smokiem,
więc rzućmy na niego okiem.
Ten wielki gad,
pewnie będzie z tego rad.
Na Wawelu go spotkamy,
który w czasie wolnym zwiedzamy.
Samotnie w swym domostwie siedzi,
poza sezonem prawie nikt go nie odwiedzi.
To legendarne zwierzę,
zawarło kiedyś z ludźmi przymierze.
Poznajmy więc lepiej tego stwora,
większego niż nie jedna wiejska obora.
Obserwujmy jego zwyczaje,
tak odmienne niż nasze obyczaje.
Pewnie wielkiego szoku doznamy,
za swe reakcje przepraszamy.
O wyrozumiałość błagamy,
gdyż srogiej kary się lękamy.
Ogniem zieje, dym mu z nozdrzy bucha,
tym wystraszy nie jednego malucha.
To krakowskie smoczysko,
co ma duże brzuszysko,
w chowanego się z wami zabawi,
ale spokojnie ludzi on nie trawi.
Chociaż smoka nie poznałam,
tą rymowankę zanotowałam.
Jednak zawsze można to zmienić,
i na bilety moją rymowankę wymienić.

Share Now

Related Post