Nerwowy Anastasi i kontuzja Rezende. Jak zmieniał się Memoriał. Cz. 4.

Prezentujemy Wam kolejną część memoriałowych wspomnień. Tym razem – z edycji, które były rozgrywane poza Olsztynem. Działo się naprawdę wiele. Zaczęło się od Łodzi…

VII MEMORIAŁ

Po sześciu latach memoriałowego grania na Warmii i Mazurach, turniej stał się imprezą wędrującą po całym kraju. W 2009 roku reprezentacje Polski „A” i Polski „B”, Serbii, Włoch, Chin oraz Hiszpanii sprawdziły pachnącą nowością łódzką Arenę.

Generalny sprawdzian przed Mistrzostwami Europy w Turcji sygnalizował zmiany w siatkarskiej supremacji na Starym Kontynencie. Czempioni z 2007 roku, czyli Hiszpanie – prowadzeni przez legendarnego Julio Velasco – w niczym nie przypominali zespołu, który dzielił i rządził na europejskiej arenie dwa lata wcześniej, ogrywając w finale Rosjan. Goście z Półwyspu Iberyjskiego zaprezentowali się solidnie tylko podczas pierwszego seta meczu z Polską (wygranego 25:23). Ostatecznie – z trzema porażkami – zakończyli turniej na ostatnim miejscu.

Nie zawiodła natomiast trójka pozostałych faworytów. Podium podzieliły między sobą reprezentacje: Polski, Włoch i Serbii. Polscy kibice i dziennikarze zachwycali się grą Biało – czerwonych (którzy turniej wygrali), a także… charyzmatycznym trenerem Squadra Azzura – Andreą Anastasim, który nie raz pokazywał, że każdy punkt w Memoriale jest dla niego na wagę złota. Organizacją turnieju, polskimi kibicami oraz nadwiślańskim… jedzeniem – zachwycał się natomiast szkoleniowiec Serbii – Igor Kolaković. Jego podopieczni z kolei – czarowali pod siatką, a podczas kilku godzin „wychodnego” – sami byli oczarowani ulicą Piotrkowską, podziwiając stylowe kamienice.

– To ważny turniej, więc dlaczego miałem patrzeć spokojnie, jak tracimy punkty – mówił po przegranym finale z Polską kipiący jeszcze emocjami trener Włochów – Andrea Anastasi. W dużo lepszym nastroju był szkoleniowiec gospodarzy Memoriału – Daniel Castellani, który dzięki turniejowi w Łodzi, uporządkował skład na Mistrzostwa Europy w Turcji. Niecały miesiąc później, Biało – czerwoni cieszyli się ze złotych medali zdobytych w Izmirze…

REPREZENTACJA POLSKI: Piotr Nowakowski, Piotr Gruszka, Daniel Pliński, Paweł Zagumny, Bartosz Kurek, Marcin Wika, Jakub Jarosz, Zbigniew Bartman, Marcel Gromadowski, Łukasz Kadziewicz, Paweł Woicki, Michał Ruciak, Piotr Gacek, Krzysztof Ignaczak, Michał Bąkiewicz, Marcin Możdżonek, Grzegorz Łomacz

TRENER: Daniel Castellani

WYNIKI

Grupa A

POLSKA A – Hiszpania 3:1 (23:25, 25:22, 25:21, 25:23)

POLSKA A – Chiny 3:1 (25:21, 25:18, 20:25, 25:19)

Hiszpania – Chiny 1:3 (26:24, 18:25, 21:25, 22:25)

Grupa B

Serbia – Włochy 2:3 (25:22, 21:25, 21:25, 25:20, 12:15)

POLSKA B – Włochy 0:3 (16:25, 19:25, 23:25)

POLSKA B – Serbia 0:3 (20:25, 17:25, 19:25)

MECZ O 5. MIEJSCE: POLSKA B – Hiszpania 3:0 (25:20, 27:25, 25:21)

MECZ O 3. MIEJSCE: Chiny – Serbia 2:3 (27:25, 19:25, 31:29, 21:25, 8:15)

FINAŁ: POLSKA A – Włochy 3:1 (25:17, 25:19, 17:25, 25:18)

  1. POLSKA A, 2. Włochy, 3. Serbia, 4. Chiny, 5. POLSKA B, 6. Hiszpania

KLIKNIJ, ŻEBY ZOBACZYĆ GALERIĘ Z VII MEMORIAŁU

 

VIII MEMORIAŁ

Po ósmej edycji Memoriału, nikt nie miał wątpliwości, że hołd składany co roku Hubertowi Jerzemu Wagnerowi, jest najbardziej rozpoznawalnym turniejem towarzyskim na świecie. Do bydgoskiej Łuczniczki, tuż przed Mistrzostwami Świata we Włoszech, przyjechały trzy najlepsze reprezentacje wcześniejszego Mundialu: Mistrzowie Świata – Brazylijczycy, wicemistrzowie – Polacy oraz brązowi medaliści – czyli Bułgarzy. Stawkę uzupełnili Czesi.

Bardziej pechowego początku wizyty nad Brdą nie mógł sobie wyobrazić trener Canarinhos – Bernardo Rezende, który dzień przed pierwszym meczem skręcił nogę w kostce i musiał wrócić do Brazylii. Gibę wraz z kolegami prowadził zatem drugi trener – Leonaldo Reberley i zrobił to na tyle skutecznie, że Mistrzowie Świata wygrali wszystkie trzy spotkania w hali Łuczniczka.

Kibice na brak emocji w Bydgoszczy narzekać nie mogli – w trzech setach zakończył się tylko mecz Brazylijczyków z Bułgarami. Pozostałe pojedynki kończyli się solidarnie wynikami 3:1 przy niewielkich różnicach w małych punktach.

Po ostatnim pojedynku, żywa legenda brazylijskiej siatkówki – Giba, nie ukrywał, że takiej oprawy nie miał żaden turniej na jakim grał, oprócz Igrzysk Olimpijskich, czy Mistrzostw Świata. Miłe słowa pod adresem Polski kierował również sztab trenerski z Kraju Kawy. Podczas ostatniej kolacji w Bydgoszczy szczerze wzruszony Leonaldo Reberley przyznał, iż nasz kraj zawsze robił na nim wielkie wrażenie, ale gościnność bydgoszczan i oprawa Memoriału Huberta Jerzego Wagnera – przerosły jego najśmielsze oczekiwania. Oczekiwania organizatorów przerosło natomiast zainteresowanie turniejem wśród mediów: ponad 120. Dziennikarzy z Polski, dwie ekipy z Czech i jedna z… Brazylii oraz Japonii ustanowiły nieoficjalny rekord świata wśród turniejów towarzyskich.

VIII Memoriał był ostatnim, w którym na trenerskiej ławce Biało – czerwonych zasiadł Daniel Castellani. Podczas Mistrzostw Świata we Włoszech, Polacy zajęli dopiero 13. miejsce i Argentyńczyka zastąpił Włoch – Andrea Anastasi.

REPREZENTACJA POLSKI: Piotr Nowakowski, Michał Winiarski, Piotr Gruszka, Daniel Pliński, Paweł Zagumny, Bartosz Kurek, Jakub Jarosz, Karol Kłos, Zbigniew Bartman, Mariusz Wlazły, Łukasz Żygadło, Paweł Zatorski, Mateusz Mika, Michał Ruciak, Piotr Gacek, Patryk Czarnowski, Michał Bąkiewicz, Marcin Możdżonek, Grzegorz Łomacz

TRENER: Daniel Castellani

WYNIKI

POLSKA – Bułgaria 1:3 (23:25, 23:25, 25:15, 22:25)

Brazylia – Czechy 3:1 (25:18, 25:20, 20:25, 25:22)

Bułgaria – Brazylia 0:3 (22:25, 19:25, 16:25)

POLSKA – Czechy 3:1 (23:25, 25:22, 25:23, 25:23)

Czechy – Bułgaria 1:3 (25:23, 21:25, 19:25, 19:25)

POLSKA – Brazylia 1:3 (22:25, 22:25, 25:23, 14:25)

1. Brazylia, 2. Bułgaria, 3. POLSKA, 4. Czechy

KLIKNIJ, ŻEBY ZOBACZYĆ GALERIĘ Z VIII MEMORIAŁU

Komentarze
Share Now

Related Post