Niespodziewana porażka mistrzów Europy

Mający po dwóch dniach komplet zwycięstw na koncie Francuzi, tym razem zaprezentowali swój drugi skład. W kwadracie dla rezerwowych zostali tacy zawodnicy jak Toniutti, Le Goff i Lyneel. W szeregach Kanadyjczyków nie było tak wielu zmian.

Spotkanie mocnym akcentem otworzyli Kanadyjczycy. Nie mniej efektownym zagraniem popisał się Chinenyeze. Nie był to jednak początek gry na styku, podopieczni Stephane’a Antigi mieli spore problemy z przyjęciem serwisu rywali i tak w ekspresowym tempie Trójkolorowi zbudowali znaczny dystans, prowadząc 4:1. Kanadyjczycy mogli jednak liczyć na Hoag’a, dodatkowo przy potknięciach Francji gra się ustabilizowała (7:7). Siłowe zagrania przeplatały plasy za blok rywali, niezłe noty zbierał Clevenot. Jednak wciąż to Kanada była o krok dalej. Jeszcze przed drugą regulaminową przerwą techniczną w grze Hoag wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Głównym atutem siatkarzy z Kraju Klonowego Liścia był celny serwis. W kluczowej części partii, nieźle radził sobie Marshall (19:15). Zryw Trójkolorowych zasiał jeszcze trochę niepewności w ekipie z Kanady (22:21), finalnie jednak lepiej zareagowali zawodnicy trenera Antigi, triumfując 25:22.

Seria zagrywek Rossarda w początkowej fazie drugiego seta pozwalała myśleć o nieco bardziej wyrównanej rywalizacji. Straty swojego zespołu w ekspresowym tempie zniwelował Marshall. To właśnie on wyprowadził swój zespół na prowadzenie (6:4). Najjaśniejszym punktem Trójkolorowych w tej części meczu był Rossard. Niezmiennie jednak głównym problemem Francuzów była liczba niewymuszonych błędów własnych. I tak podczas drugiej regulaminowej przerw w grze siatkarzy obu ekip dzieliło już pięć oczek (16:11). Podobnie jak w odsłonie premierowej Francuzi wrócili jeszcze do gry na ostatniej prostej (22:20). W ważnych momentach szans nie marnował jednak Hoag, sprytnie mijając ręce blokujących rywali. Tej szansy Kanadyjczycy już nie zmarnowali, triumfując 25:21 i obejmując prowadzenie w meczu 2:0.

Pierwsze akcje trzeciej odsłony mogły jeszcze zapowiadać przedłużenie rywalizacji. Grę na styku przerwał jednak Vernon (5:3). Wraz z rozwojem seta dystans się zwiększał i po kolejnym zagraniu jednego z liderów Kanadyjczyków siatkarzy obu ekip dzieliły już cztery oczka (9:5). Po stronie Trójkolorowych sytuację próbował ratować Thilbault Rossard (11:8). Celne zagrania znanego z PlusLigi zawodnika nie wystarczył. Sportowe szczęście tego dnia było po stronie Kanadyjczyków, o czym przekonał się Van Berkel, obijając ręce próbujących go zatrzymać rywali. Podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze zespół Stephane’a Antigi mógł odetchnąć z ulgą (16:10). Tym razem obyło się bez nerwowej końcówki seta, błędy popełniał nawet będący najpewniejszym punktem Francuzów Clevenot. Spotkanie zagraniem ze środka zakończył Vandoorn (25:22).

Kanada – Francja 3:0 (25:22, 25:21, 25:22)

Kanada: Sanders (3), Marshall (5), Hoag (21), Vernon (9), Vandoorn (6), Van Berkel (11), Bann (l) oraz DeRocco, Walsh (1)

Francja: Clevenot (12), Brizard (1), Boyer (7), Bultor (7), Rossard (8), Chinenyeze (10), Grebennikov (l) oraz Patry (10), Tillie (l)

NA KONFERENCJI POWIEDZIELI

Tyler Sanders (kapitan Reprezentacji Kanady): Francja to zawsze wymagająca drużyna. Nie pamiętam, kiedy ostatnio wygraliśmy z Francuzami. Dlatego bardzo się cieszymy, że to my dziś triumfowaliśmy. Mieliśmy bardzo dużo zabawy podczas tego spotkania.

Stephane Antiga (trener Reprezentacji Kanady): To był bardzo dobry turniej dla nas. Dziś nie graliśmy przeciwko pierwszemu zespołowi Francji, ale najważniejsze, że wygraliśmy. Nasza docelowa impreza jest dużo później niż Mistrzostwa Europy. Teraz mamy 4-5 tygodni na spokojną pracę. Gra w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera to dla nas wielkie wyróżnienie i przyjemność.

Benjamin Toniutti (kapitan Reprezentacji Francji): Gratuluję Kanadzie. Zagrali bardzo dobre spotkanie i zasłużyli na zwycięstwo. Wiemy, gdzie jesteśmy i gdzie mamy podążać. Do Mistrzostw Europy zostały 2 tygodnie, także mamy czas, żeby poprawić nasze elementy gry, które zasługują na uwagę. Będziemy gotowi.

Laurent Tillie (trener Reprezentacji Francji): Kanada zasłużenie wygrała, bo grała na wysokiej skuteczności oraz realizowała założenia taktyczne. My próbowaliśmy znaleźć rozwiązanie na poprawę naszej gry, ale niestety to nam się nie udało. Mamy mało czasu, ale wiemy nad jakimi szczegółami pracować, aby na Mistrzostwa Europy być gotowym. Bardzo się cieszę, że mogliśmy tutaj zagrać i mam nadzieję, że kibice również nie narzekali.

Komentarze
Share Now

Related Post